Drużyny klas wojskowych na XX Marszu Nadodrzańskim

     W  sobotę, 20 czerwca, odbył się XX. Marsz Nadodrzański, organizowany corocznie przez Wojewódzki Sztab Wojskowy w Zielonej Górze i Krajowe Dowództwo Brandenburgii w Poczdamie. Startowało w nim 31 pięcioosobowych drużyn z Polski, Niemiec, Czech  i Stanów Zjednoczonych, a w zawodach uczestniczyli żołnierze służby czynnej i rezerwy, funkcjonariusze policji i straży pożarnej, a także – po raz pierwszy w historii tej imprezy – zawodnicy indywidualni oraz przedstawiciele trzech klas wojskowych Zespołu Szkół Technicznych. Z uwagi na rywalizację z zawodowcami, w tym z legendarnymi „Marines”, samo ukończenie Marszu wydawało się nam sporym osiągnięciem. Tymczasem wyniki         w poszczególnych konkurencjach, jak i ogólny rezultat przerosły nasze najśmielsze oczekiwania. Drużyna klasy 2 TMW (mechaników wojskowych) w składzie: Remik Byszkiewicz, Konrad Hochenzy, Przemek Kowalczyk, Sebastian Tatarzyński i Marcin Tresenberg, zajęła 28. miejsce, zespół klasy 2 TLW (logistyków wojskowych: Adrian Chałupka, Dawid Groberski, Hubert Raszkiewicz, Karol Walczak i Sławek Żołubak) 

11. miejsce, a naszym czarnym koniem okazali się chłopcy z klasy 1 TMW (Eryk Dłurzewski, Dorian Hałun, Łukasz Jankowski, Sebastian Raniś i Michał Rech), którzy uplasowali się na 10. pozycji! To wielka nobilitacja i ogromny sukces, gratulacje!

Aby lepiej uzmysłowić sobie rangę dokonań naszych bohaterów, należy wspomnieć
o zadaniach, jakie przed nimi postawili organizatorzy. Oprócz marszu na dystansie ok. 8 km (trasa piesza Guben – Gubin, Żytowań – Coschen, Wellmitz – Rąpice), każda drużyna uczestniczyła też w zawodach sportowo-obronnych na poligonie Biała Góra pod Krosnem Odrzańskim. Konkurencje obejmowały strzelanie z broni pneumatycznej (tu liczyła się celność), transport rannego na czas, poszukiwanie przedmiorów metalowych (ważna była dokładność), rzut kołem ratunkowym na odległość i przeprawę przez Odrę łodzią wiosłową. Po drugiej stronie rzeki, w miejscowości Strumienno, rozpoczynał się 8,5-kilometrowy marszobieg do Dychowa, podczas którego cenną umiejętnością okazało się czytanie mapy. Dopiero tam zawodnicy mogli liczyć na poczęstunek wojskową grochówką i chlebem            z piekarni polowej oraz zrelaksować się przy pokazie sprzętu wojskowego. Dodatkową atrakcję stanowiła możliwość wymiany wojskowych naszywek i wspólne zdjęcia                             z żołnierzami. Te doświadczenia z pewnością zmotywują naszych uczniów do udziału                     w kolejnej edycji Marszu Nadodrzańskiego, może w nawet w liczniejszym składzie. Tym razem jednak będziemy już wiedzieli o co walczyć.

 

Opiekunowie grupy – L. Hoffman, R.Rogowski, S.Buczyński