MIKOŁAJKI, CZYLI CZAS PREZENTÓW

Dziś niewielu wie, że św. Mikołaj urodził się około 270 r. w mieście Patara (dzisiejsza Turcja). Był zapalonym myśliwym, lubił wino, wypływanie w morze i łowienie ryb. Ale już jako biskup Myry (obecnie Demre), portowego miasta w Licji, za rządów cesarza Dioklecjana, podczas prześladowania chrześcijan, bohatersko występował w ich obronie, za co wtrącono go do więzienia i torturowano. Uwolniony został dopiero przez Konstantyna Wielkiego. Zmarł w połowie IV wieku. W całej Europie krążyły o nim liczne legendy: a to o tym, jak wytrącał katu miecz z ręki i uwalniał skazańca, a to o ratowaniu okrętu podczas burzy, a to o uciszaniu słowem rozszalałego morza, a to o wspieraniu potajemnie swoim majątkiem wszystkich potrzebujących lub o rozdawaniu biednym dzieciom miodowych placuszków. We wszystkich tych opowieściach mowa jest o robionych przez niego podarunkach.
    Przy grobie biskupa z Myry chorzy odzyskiwali zdrowie, smutni – radość, a zawiedzeni – zaufanie do bliźnich. Św. Mikołaj to patron niezwykły i bardzo zapracowany. Choć nigdy niczego nie napisał, obrano go patronem literatów. Jest też opiekunem chłopów i pasterzy, księży i zakonników. Patronuje więźniom i karczmarzom, pielgrzymom i podróżnikom, żeglarzom, marynarzom i rybakom. Uznany jest za patrona prawników, kupców, aptekarzy, a także dzieci, panien wychodzących za mąż. Dziś mikołajki to wesoły zwyczaj polegający na dawaniu sobie drobnych, często dowcipnych prezentów. I my przyłączamy się do mikołajkowych zabaw, a dorośli, którzy pozazdrościli nam podarków w dniu św. Mikołaja niech zwrócą się doń z prośbą: „Święty Mikołaju wewieź nas do raju, daj nam tyle złota ile mamy błota.”


                                Klasa 1TG z wychowawcą